poniedziałek, 4 września 2017

Moje perełki z sh.


Jeansowy kombinezon.
Sukienka bandage.
Miętowa marynarka.

Witajcie;)

Ostatnio jak zawsze nie mam na nic czasu, ale pozwoliłam sobie wyskoczyć na ekspresowy shoping do sh. 

Moja cudna zdobycz nr 1

Jeansowy kombinezon, wzięłam go w ciemno, bo nie miałam czasu go zmierzyć ;D
Ale jak widać leży na mnie idealnie ;)






Zdobycz nr 2 

Sukienka bandage 

Tą sukienkę również wzięłam bez przymierzania i okazala się strzałem w dziesiątkę! Bardzo ją polubiłam i na pewno jeszcze nie raz ją założę.



Zdobycz nr 3

Miętowa marynarka, którą pewnie każda z was już ma w swojej szafie ;)




Niestety mój czas był ograniczony, więc to tyle perełek z sh. Następnym razem na pewno pobuszuje dłużej ;D

Dobranoc

La Boca

wtorek, 29 sierpnia 2017

Ostatnie dni lata.

JEANSOWO.

Hej

Póki co pogoda jeszcze dopisuje, więc korzystam ile się da, chodzę na spacery i opalam się. 

Chociaż dwa dni temu było chłodniej , wiec wyjęłam z szafy swoja ulubioną kurteczkę jeansowa. Uwielbiam jeans i uważam, że nigdy nie wyjdzie z mody, a przynajmniej nigdy nie zniknie z mojej szafy. Najbardziej  lubię połączenie jeansu z jeansem.



 I drugie zestawienie na chlodniejszy dzień;



  Moje nowości zakupione na deezee;
Pudrowo różowe sneakersy i czarne gladiatorki.




Mam nadzieję, że ładna pogoda będzie jeszcze przez jakiś czas! ;D Lato za szybko przemija.

Pozdrawiam

La Boca ;)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Loreal Paris Colorista washout.

Kolorowe włosy.

Moje różowo pastelowe włosy.

Czesc;) 

Kilka dni temu zawitałam do Rossmanna i moją uwagę przykuł różowy kartonik Loreal. Z ciekawości kupiłam i postanowiłam zmienić minimalnie kolor włosów. Nie chciałam radykalnej zmiany tylko delikatnej, aczkolwiek ten produkt wg producenta ma zmyć się po kilku myciach. Wybrałam odcień pastel pink hair. Jak na pierwszy raz nałożyłam bardzo malo tego produktu,bo bałam się, że kolor wyjdzie za mocny. Teraz już wiem,że następnym razem nałoże zdecydowanie więcej,bo efekt wyszedł bardzo delikatny! 

Produkt:




Efekt końcowy:





Niestety byłam zmuszona farbować sama sobie włosy,więc nałożyłam i za mało i nie równo,ale i tak jestem zadowolona z efektu, bo widać kolor;) 

Trzymalam na włosach ok. 20 minut.
Kolor prezentuje się bardzo delikatnie.
Rewelacyjne jest to, że ,,farbę'' można nałożyć bezpośrednio na włosy, nie trzeba nic mieszać,ani rozrabiać. Nie zawiera amoniaku, a kolor podobno wyplukuje się po kilku myciach, czyli po około tygodniu. Narazie mam ten kolor dwa dni i wciąż się utrzymuje. Po tygodniu napiszę jak dalej to wygląda;) Włosy po użyciu różowego wynalazku są miękkie,więc nie ma potrzeby użycia dodatkowo odżywki.

Jedynym minusem jest to, że według mnie jest za mało tego produktu. Gdybym chciała pofarbować włosy na całej długości to jedno opakowanie na pewno by nie wystarczyło.
Cena to ok22zł, tyle zaplacilam w Rossmannie.
Następnym razem odważe się i zaszaleje bardziej z kolorem na włosach.

Co myślicie o kolorowych włosach?


Pozdrawiam
La Boca



Kilka dni później...


Po zaledwie dwoch myciach wlosow szamponem moje włosy niemalże wróciły do swojego koloru. Nie nalozylam duzo rozowej farby wiec szybko zniknela z moich włosów;)

niedziela, 6 sierpnia 2017

Summer 2017. 


Witam po dłuższej nieobecności. W najbliższym czasie postaram się nadrobić wszystkie zaległości w blogowaniu. 

W dzisiejszym poście chciałbym wam pokazac moja letnią stylizację. Założyłam jeden z moich ulubionych kombinezonow-marmurkowy na ramiączkach. Marmurek połączyłam z beżowym topem i sandalami z fredzlami. 


Sandaly


*kombinezon Diverse
* sandaly allegro
*top sh

Jutro ma być ładna pogoda wiec na pewno wymysle kolejna prosta stylizację. 

Dobranoc 


La Boca

niedziela, 14 maja 2017

ZESTAW DO PIELĘGNACJI DŁONI SATIN HANDS-white tea&citrus Mary Kay



Witajcie ;) 


Tym razem chciałbym przedstawić wam nowy zestaw pielęgnacyjny do dloni Mary Kay white tea&citrus. 

Zestaw ten zawiera:
1. Ochronny krem zmiekczajacy satin hands
2.peeling wygladzajacy satin hands z masłem shea
3. Odżywczy krem do rąk satin hands z masłem shea.

Cena tego zestawu to 169,00, ale zanim zrazicie się już na samym początku zachęcam do przeczytania dalszej części postu ;)

Produkty te zawierają masło shea o nieziemskim zapachu herbaty i cytrusów. To prawdziwy luksus dla dłoni i mini SPA.

Zacznę od korzyści tego zestawu. 
Przede wszystkim dłonie są pieknie wygladzone,miekkie i nawilzone przez 24 godziny a nawet dłużej.


Zrodlo z którego korzystalam :

http://www.marykay.pl/pl-PL/Nowe-Produkty/Zestaw-do-Pielegnacji-Dłoni-Satin-Hands-White-Tea-Citrus/300529.partId?eCatId=4294965445


Kolejna ważna informacja to aplikacja tego zestawu.

1. Krem zmiekczajacy nakładamy na dlonie, najlepiej wcześniej jest zwilzyc skórę, ponieważ wtedy efekt będzie jeszcze lepszy.

2. Peeling wygladzajacy wmasowujemy w dlonie od razu po aplikacji kremu zmiekczajacego. Następnie płuczemy dokładnie ręce wodą i osuszamy.

3. Ostatni krok to Odżywczy krem do rąk. Delikatnie wmasowujemy go w dłonie.

Podsumowując, krem zmiekczajacy nawilża skórę i utrzymuje natural ną bariere ochronną skory. Jest bezzapachowy.
Peeling ma na celu wygladzenie skory i zluszczenie martwego naskórka. Z kolei krem do rąk, który używany na samym końcu ma na celu nawilzyc skórę nawet przez 24 godziny a nawet dłużej.
Stosując ten zestaw regularnie nasze dłonie nie tylko będą miekkie, wygladzone i nawilzone, ale będą też wyglądały na odmlodzone. Również paznokcie będą ożywione.
Masło shea koi suchą i popekana skórę, posiada właściwości nawilżające. Zawiera takze kwasy omega3 .

Ja ten zestaw bardzo polecam, moje dlonie sa miekkie, wygladzone i nawilzone i co najważniejsze nie mam potrzeby kremowania ich codziennie !






To tyle, trzymajcie się.


La Boca

wtorek, 25 kwietnia 2017

BŁYSZCZYK MARY KAY nourishine plus- Peach Glow oraz PUDER SYPKI TRANSPARENTNY MARY KAY.


Hej!


  Chciałabym Wam przedstawić  dwa produkty firmy Mary Kay , które 
od jakiegoś czasu  używam.

Pierwszy produkt to błyszczyk Mary Kay nourishine plus.











Od producenta: 

,, Wilgoć zostanie zamknięta w skórze ust, aby czuły się miękkie i były gładkie. Odżywcza, nie klejąca się formuła błyszczyku zawiera kompleks bogaty w antyoksydanty i minerały pochodzące z roślin, aby wygładzić, chronić i wzmocnić cienką skórę ust. Super lekki błyszczyk długo utrzymuje się na ustach, nie klei się.  ''


Cena: ok 60zł , 4,5 ml


żródło oraz więcej informacji :


zachęcam do obejrzenia też innych odcieni, które są dostępne:






Efekt PRZED







Efekt PO













Błyszczyk rewelacyjnie nawilża i odzywia moje usta, sprawia, że są 
wygładzone i  elastyczne.

 Chroni oraz wzmacnia skórę ust. Jest kilka odcieni do wyboru. 
Ja wybrałam odcien Peach Glow, ktory jest tak uniwersalny, że  pasuje prawie do każdego typu urody.

|Podsumowując : 

Błyszczyk ten ,  ma dość gęstą konsystencję, co 
bardzo mi odpowiada, ponieważ 
dłużej utrzymuje się na ustach i nie spływa z nich.
Faktycznie usta są nawilżone, wydają się nawet pełniejsze. Producent przekonuje, że błyszczyk Mary Kay nie klei się- ja jednak mam wrażenie , że delikatnie jest jednak klejący, ale to mi w zupełności nie przeszkadza. Jedynym minusem może byc cena, za tak małą pojemność, ale kosmetyk jest na tyle wydajny , że to też nie jest dla mnie wadą :)


Moja ocena to 9/10



Drugim produktem , który zachwalam jest Puder Sypki transprentny  Mary Kay.

 Puder ten pasuje do każdego rodzaju skóry, ponieważ po nałożeniu  staje 
się niewidoczny.

Produkt ten jest naturalny, ma za zadanie matowić skórę,zredukowac jej
 blyszczenie się , a  także utrwalić makijaż. 

Wiadomo , że efekt ten nie będzie utrzymywał się w nieskończonośc,z 
rarcji tego można używac go bardzo często w ciągu dnia.



Od producenta: 
,,Uniwersalny odcień  eliminuje konieczność doboru odpowiedniego odcienia. Ten jeden puder zapewnia transparentne wykończenie, które kontroluje błyszczenie się skóry przy każdym jej odcieniu – od bardzo jasnego, do ciemnego. Po nałożeniu na podkład daje perfekcyjne, naturalne wykończenie i posiada właściwości rozpraszające światło, które pozostawiają skórę jedwabiście miękką. Lekki i odpowiedni dla każdego typu skóry, także dla wrażliwej. Tworzy czyste, naturalne rozświetlenie. Nie osadza się w porach i zmarszczkach. Jedyne, co zobaczysz po jego nałożeniu to makijaż, który wygląda niezwykle świeżo przez cały dzień.''

,,Cząsteczki zawarte w Transparentnym Pudrze Sypkim Mary Kay® zostały stworzone specjalnie tak, by rozpraszać światło, dzięki czemu zmarszczki są mniej widoczne a skóra promienieje świeżością.''


Puder najlepiej jest nakładać pędzlem lub gąbeczką  przyciskając do twarzy, tak 
jak byśmy robiły pieczątki na twarzy ;) Nakładamy go w te okolice, ktore nam 
się najbardziej błyszczą, czyli strefa T (okolice czoła), nos oraz brodę. 


Podsumowując:

Moja skóra jest mieszana, więc ten produkt idealnie się sprawdza, ponieważ
 po nałożeniu nie świecę się, a i makijaż dłużej się utrzymuje. 

Kosmetyk ten stosuję też jako utrwalacz pomadki na ustach. 

Wystarczy na pomalowane pomadką usta lekko je przypudrowac sypkim transparentynym pudrem i efekt trwale 
pomalowanych ust utrzyma się znacznie dłużej!

Faktycznie na skórze ten puder jest miękki,  lekki  i co najważniejsze skóra nie
 błyszczy się, makijaż też dłużej się utrzymuje, jednak jestem zmuszona użyć
 tego pudru nawet  kilka razy dziennie. Jedyne co może odstraszac cena, ale jest 
tak wydajny, że nie jestem w stanie go szybko zużyć .



Cena ok. 65-70zł, 11g

Moja ocena: 9/10 


Puder nałożony bezpośrednio na skórę:





Puder po wklepaniu w  moją skórę: 






To na tyle!

Zachęcam |Was do spróbowania tych produktów, być może są już wśród Was zwolenniczki tych produktów.


Pozdrawiam 

La Boca






sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanoc 2017.  

Wielkanocne przeróbki.



Cześć :)

Wielkanoc już jutro! Zdążyłam przygotować parę ręcznych robótek, tzn.
 ozdobiłam farbkami, brokatem  świąteczne jaja, odnowiłam stary koszyk
 i zrobiłam z niego koszyk na święconkę, ozdobiłam drewniane pudełka
 róznymi akcesoriami z pasmanteri.  
Jajka włożyłam  w cudownie wyszydełkowanych cudeńkach, ktore 
dostałam w prezencie.


Największą  frajdę sprawia coś, co zrobisz sama! 
Nie musi być to wykonane perfekcyjnie!




Przed





Po









Do  malowania jajek użyłam takich pigmentów.
 (oczywiście do jajek moga to byc zwykłe farbki, ja użyłam akurat tych,
ponieważ zamówiłam je wcześniej do decoupage)






Koszyk na święconkę




Kolejne ozdoby na stół 







Do wykonania tych wszystkich robótek potrzebowałam słoików, 
farb lub  pigemtów, pistoletu na klej, akcesorii z pasmanterii, 
typu kurczaczki, biedronki,kwiatki, koronki, kleju wikol, brokatu,
 nożyka do przecinania np. koronki, pudełka drewnianego( można zamówić na allegro).




Życzę Wam Wesołych Świąt, Smacznego Jajka, Alleluja!


HAPPY EASTER!





La Boca